Szanowny Panie Ministrze! Czołowe kraje Unii Europejskiej nie zamierzają ani dzielić, ani sprzedawać swoich
Szanowny Panie Ministrze! Czołowe kraje Unii Europejskiej nie zamierzają ani dzielić, ani sprzedawać swoich przedsiębiorstw energetycznych. A wprost przeciwnie, przedsiębiorstwa te oprócz rozwoju we własnych krajach prowadzą ekspansję za granicę, m.in. wykupując przedsiębiorstwa polskie.
Polska, dostosowując się we wszystkich dziedzinach do standardów Unii Europejskiej, stosuje tu politykę zupełnie inną: jest nią wyprzedaż części elektroenergetyki.
Elektroenergetyczne przedsiębiorstwa państwowe z Francji, Szwecji, Niemiec, którym sprzedawane są elektrociepłownie i elektrownie polskie, z dużym sukcesem realizują w swoich krajach wytwarzanie energii elektrycznej i dostarczanie jej odbiorcom końcowym. Nie zamierzają prowadzić wyprzedaży majątku. Są przedsiębiorstwami dochodowymi, uzyskującymi znaczne zyski.
Powszechnie używanym i najważniejszym argumentem przy uzasadnianiu wyprzedaży elektroni, elektrociepłowni i STOEN jest brak kapitału.
Elektrownie, elektrociepłownie i sieci elektroenergetyczne wraz z urządzeniami kontroli i sterowania oraz zabezpieczeń były budowane w okresie powojennym, czyli ponad 50 lat temu. Większość tego okresu przypada na okres gospodarki bardzo nieefektywnej, kiedy w Polsce były rządy wasze i waszych poprzedników. Jednak w tym okresie czasu naród zbudował system elektroenergetyczny o mocy zainstalowanej ponad 30 tys. megawatów.
Od kilku lat system ten jest przyłączony do systemu elektroenergetycznego Unii Europejskiej i spełnia jego wymagania. Energia elektryczna produkowana w Polsce nie jest gorsza od produkowanej we Francji, Szwecji, Niemczech, Belgii i innych krajach. Jest to chyba jedyny towar produkowany w Polsce nie gorszy od produkowanych w Unii i spełniający wszystkie wymagania Unii. To jest kapitał polski, jego akumulacja odbywała się przez cały okres powojennej nieefektywnej gospodarki kraju w okresie rządów komunistów. W bilansie kapitał ten oznacza po stronie aktywów majątek trwały, a po stronie pasywów fundusze - wiele miliardów zł.
W związku z niezrozumiałą polityką wyprzedaży elektrowni, elektrociepłowni i zakładów energetycznych proszę pana ministra o odpowiedź na następujące pytania:
1. Jakie są powody, że przedsiębiorstwa wytwórcze i dystrybucyjne w Polsce trzeba sprzedawać? Czy nie mogłyby one, tak jak w Niemczech, Francji i innych krajach Unii Europejskiej, rozwijać się, tworzyć nowe miejsca pracy i dawać znaczne dochody do budżetu państwa? Jakie są powody tego, że rząd stosuje tu inną politykę niż czołowe kraje Unii Europejskiej?
2. Jaka jest wartość odtworzeniowa polskiego systemu elektroenergetycznego?
- Ile miliardów euro trzeba byłoby wydać, aby zbudować te wszystkie elektrownie, elektrociepłownie, sieci przesyłowe, sieci rozdzielcze i na koniec sieci niskiego napięcia doprowadzające energię elektryczną do naszych mieszkań?
- A za jaką kwotę rząd ma zamiar to wszystko sprzedać? Odpowiedź na to pytanie jest zawsze taka sama: cena będzie taka, ile zapłaci inwestor. Ale o ile jest ona niższa od rzeczywistej wartości?
3. Jednym z podstawowych argumentów, używanym do uzasadnienia sprzedaży STOEN i innych przedsiębiorstw energetycznych, jest brak krajowego kapitału na rozwój. Żadne przedsiębiorstwo elektroenergetyczne w krajach Unii Europejskiej nie wykonuje inwestycji rozwojowych z własnych kapitałów. Ceny energii elektrycznej w każdym kraju podlegają kontroli. Urzędy kontroli nie zaakceptowałyby faktu, aby w cenie energii elektrycznej zawarte były koszty zakupu elektrowni na przykład w Polsce, aby za to płacił na przykład mieszkaniec Paryża albo Kolonii.
Czy przedsiębiorstwa energetyczne nie mogłyby podjąć próby takiego samego pożyczania kapitału, jaki stosują iwnestorzy zagraniczni? Przecież koszty tego kapitału w obu przypadkach pokryje cena energii elektrycznej.
4. Są przedsiębiorstwa wytwórcze - elektrownie, które z powodzeniem realizują programy modernizacji. Wiele z nich realizuje nowoczesne inwestycje ekologiczne, na przykład elektrownie: Turów, Bełchatów, Jaworzno, Kozienice i inne. Należy tu przypomnieć, że spuścizna pozostawiona przez rządy komunistów w energetyce była tragiczna: żadna elektrownia ani elektrociepłownia nie były wyposażone w instalacje ekologiczne. Teraz trzeba ogromnego wysiłku i dużych kapitałów, aby elektrownie wyposażyć w te instalacje.
- Panie ministrze, za jakie kwoty wykonano instalacje odsiarczania i inne inwestycje ekologiczne w polskich przedsiębiorstwach elektroenergetycznych od 1990 r. do chwili obecnej?
- Jakie inwestycje ekologiczne wykonali w tym czasie inwestorzy zagraniczni?
- Dlaczego inwestorzy zagraniczni wchodzą tylko tam, gdzie już dokonano inwestycji modernizacyjnych?
5. Jest rozpowszechniana taka opinia, że przedsiębiorstwa wytwórcze i dystrybucyjne nie są w stanie same zmodernizować się, że do tego potrzebny jest tzw. kapitał inwestora zagranicznego.
- Panie ministrze, jakie są powody tego, że jedne elektrownie są w stanie przeprowadzić samodzielnie modernizacje, np. Bełchatów, Turów, Kozienice i inne, natomiast pozostałe nie potrafią tego robić samodzielnie bez kapitału zagranicznego i muszą być sprzedane?
- Dlaczego mają być również sprzedawane elektrownie zmodernizowane, na przykład Elektrownia Bełchatów, która produkuje najtańszą energię w Europie?
6. Energia elektryczna jest więc towarem, który może konkurować na rynkach Unii Europejskiej, szczególnie obecnie, kiedy w Krajowym Systemie Energetycznym jest nadwyżka mocy produkcyjnych nad krajowym zapotrzebowaniem.
Panie ministrze, dlaczego nadwyżki energii elektrycznej, które mogłyby być wyprodukowane w polskich elektrowniach, nie są sprzedawane na rynkach Unii Europejskiej?
7. W europejskim sektorze energetycznym powstaje rynek energii elektrycznej. Panie ministrze, dlaczego polska elektroenergetyka nie konkuruje na europejskich rynkach energii elektrycznej?
- Dlaczego nie są sprzedawane nadwyżki energii elektrycznej, które mogłyby być wyprodukowane w polskich elektrowniach?
- Czy zarządy i rady nadzorcze polskich przedsiębiorstw elektroenergetycznych mają właściwe kwalifikacje, czy są przygotowane do wyzwań, jakie niesie urynkowienie przemysłu elektroenergetycznego?
- Czy pan minister nie powinien zweryfikować polityki kadrowej po czystkach dokonanych w sektorze elektroenergetycznym w ostatnim roku?
8. Dokonane na początku lat 90. rozdrobnienie polskiej elektroenergetyki na 34 przedsiębiorstwa wytwórcze, 33 zakłady dystrybucyjne i jedno przedsiębiorstwo przesyłowe było szkodliwe nie tylko dla sektora energetycznego, ale i całej gospodarki.
W ramach jednego dużego przedsiębiorstwa można było stosunkowo łatwo pozyskiwać kapitał na inwestycje modernizacyjne i rozwojowe. Można także było opracować spójny program modernizacji całego sektora i systematycznie go realizować. Takie przedsiębiorstwo zintegrowane, porównywalne z przedsiębiorstwami występującymi w Unii Europejskiej, mogłoby skutecznie konkurować na europejskim rynku energii.
Czy rząd nie rozważa takiego modelu organizacji elektroenergetyki? Jeszcze nie jest za późno, aby go zastosować.
9. Duże przedsiębiorstwa elektroenergetyczne w państwach Unii Europejskiej są zorganizowane pionowo i obejmują podsystemy wytwarzania, przesyłu i dystrybucji, tylko w Anglii jest zastosowany inny model. Są to również przedsiębiorstwa stabilne, mają duże obroty oraz ustabilizowaną pozycję na rynkach finansowych.
- Co rząd zamierza zrobić, aby polskim przedsiębiorstwom umożliwić równe warunki konkurowania na rynkach energii elektrycznej?
- Czy wyprzedaż polskich przedsiębiorstw energetycznych inwestorom zagranicznym ma być jedyną receptą?
10. Obecnie mamy wiele przykładów nieuczciwej i nierównej konkurencji ze strony przedsiębiorstw Unii Europejskiej. Najlepszym przykładem jest tu rynek żywności, na którym bardzo wysoko dotowana żywność z Unii Europejskiej wypiera niedotowaną żywność polskich producentów, a rezultatem jest niszczenie polskiego rolnictwa i przemysłu rolno-spożywczego.
Duże koncerny energetyczne z Unii Europejskiej mogą przez wiele lat stosować dumpingowe ceny, aby zdobyć rynek. Rynek energii elektrycznej ma charakter monopolu. Po zdobyciu tego rynku monopole z nawiązką odbiorą sobie poniesione koszty i oczekiwane zyski.
Jak rząd zamierza zabezpieczyć się przed nadmiernym wzrostem cen, który nastąpi po wyprzedaży polskiej elektroenergetyki?
Z wyrazami szacunku
Poseł Zygmunt Wrzodak
Warszawa, dnia 4 lutego 2003 r.