Szanowny Panie Ministrze! Na miejsce w sanatorium czeka się od kilku miesięcy nawet do
Szanowny Panie Ministrze! Na miejsce w sanatorium czeka się od kilku miesięcy nawet do półtora roku. Alternatywą jest wyjazd na kurację, za własne pieniądze, na tzw. uzdrowiskowe leczenie ambulatoryjne, na którym pacjent korzysta z dwóch bezpłatnych zabiegów dziennie.
Problem polega na tym, że niektóre kasy chorych podpisały umowy ze wszystkimi uzdrowiskami, a inne tylko z nielicznymi.
Pacjenci czują się oszukani, bo muszą wszystkie koszty pokrywać sami, no i są pokrzywdzeni nierównym traktowaniem.
Wprowadzenie Narodowego Funduszu Zdrowia ma ujednolicić zasady kontraktowania usług medycznych w całym kraju i ma zapewnić równy do nich dostęp.
Czy po tych zmianach pacjenci w całej Polsce będą mogli korzystać z bezpłatnych zabiegów w czasie leczenia ambulatoryjnego?
Czy można usprawnić starania o taki wyjazd, ażeby wystarczyło tylko skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu (bez oceny zasadności takiego skierowania)?
Odciąży to lekarzy orzeczników, skróci czas oczekiwania na miejsce w sanatoriach, więcej kuracjuszy będzie korzystało z bazy uzdrowiskowej, więcej pieniędzy wpłynie do uzdrowisk.
Z wyrazami szacunku
Poseł Sylwia Pusz
Warszawa, dnia 28 października 2002 r.