Interpelacje Poselskie

1989 - 2005

   Powszechnie wiadome jest, że sytuacja finansowa w gospodarstwach pomocniczych znajdujących się przy zespołach szkół

   Powszechnie wiadome jest, że sytuacja finansowa w gospodarstwach pomocniczych znajdujących się przy zespołach szkół zawodowych nie jest najlepsza. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele. Zła koniunktura gospodarcza w kraju z całą pewnością nie sprzyja dobremu funkcjonowaniu tych zakładów. Aby obecnie, prowadząc działalność gospodarczą, właściwie realizować również praktyczną naukę zawodu, trzeba wykazać się nie tylko talentem organizacyjnym, lecz także sporym sprytem. Silna konkurencja i profesjonalizm prawie w każdej dziedzinie nie stwarzają wielu możliwości dla tego typu placówek. Dlatego źle się dzieje, gdy działając na tak trudnym rynku, gospodarstwa te są niewłaściwie zarządzane, co więcej, niejednokrotnie dochodzi w nich do nadużyć czy wręcz patologii. Sytuacja, jaka miała miejsce w Zespole Szkół Zawodowych nr 1 w Tomaszowie Maz., dowodzi, iż jeśli podobne przypadki występują również w innych szkołach, możemy mieć jako Polska w najbliższej przyszłości ogromne problemy z praktyczną nauką zawodu.

   W Gospodarstwie Pomocniczym przy Zespole Szkół Zawodowych nr 1 w Tomaszowie Maz. kierownik, wykorzystując zajmowane stanowisko, realizował prywatne cele na korzyść własnej Spółki ˝Ka-Mech˝, której był właścicielem. Zlecenia, które otrzymywał dla warsztatów szkolnych, realizował przez własną firmę, zaniżając przy tym ceny usług. Ponadto wykorzystywał do własnych celów pomieszczenia produkcyjne, urządzenia, narzędzia i samochód szkolny. Nowy dyrektor szkoły, gdy wykrył cały proceder, natychmiast podjął decyzję o zawieszeniu owego kierownika w wykonywaniu jego obowiązków. Sprawa trafiła, zgodnie z Kartą nauczyciela, do Komisji Dyscyplinarnej dla Nauczycieli przy wojewodzie łódzkim. Komisja, rozpatrując sprawę, potwierdziła zarzuty postawione kierownikowi i udzieliła stosownej kary. Mimo to, po odwołaniu złożonym przez zainteresowanego i przy wsparciu kolegów z ZNP, komisja, rozpatrując ponownie sprawę, choć zarzuty podtrzymała, postanowiła w konsekwencji sprawę umorzyć, gdyż, jak można przeczytać w uzasadnieniu, wniosek dyrektora szkoły ˝z niewyjaśnionych przyczyn zaginął i nie został przekazany rzecznikowi dyscyplinarnemu˝. W konsekwencji takiego działania służb podległych pani minister opisany kierownik wróci na swoje dawne stanowisko, gdyż jest pod ochroną Karty nauczyciela. Stanowisko straci dyrektor szkoły, który sprawę wykrył i ujawnił - stosowny wniosek już jest.

   W związku z tym stawiam pytania:

   1. Jak wygląda sytuacja finansowa w tego typu placówkach i ile z nich zagrożonych jest likwidacją?

   2. Czy nadzór nad tymi placówkami jest właściwy i ile wykryto podobnych nieprawidłowości?

   3. Jak to możliwe, że w placówkach podległych MENiS giną dokumenty świadczące o niegospodarności?

   4. Kto ponosi odpowiedzialność za taki stan rzeczy w Kuratorium Oświaty w Łodzi i czy w stosunku do osób winnych zostaną wyciągnięte konsekwencje?

   Poseł Tadeusz Kędziak

   Warszawa, dnia 25 czerwca 2002 r.

soczewki kontaktowe | meble kuchenne | backgammon zasady | praca na wakacje | hotele benidorm Wykop Techno Sety Trance Rolety Poznań Rolety Poznań Rolety Poznań Rolety Poznań DB Kredyt