Szanowny Panie Ministrze! Jako poseł na Sejm RP, w obronie obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, zainteresowanych
Szanowny Panie Ministrze! Jako poseł na Sejm RP, w obronie obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, zainteresowanych i stroskanych rodziców, których synowie służą w Wojsku Polskim, oraz ojciec sześciu synów interpeluję.
Zostają wcieleni do czynnej służby wojskowej nasi synowie, niejednokrotnie do najbardziej oddalonych od domu jednostek wojskowych w kraju.
Ja, ojciec sześciu synów, doświadczyłem osobiście przebiegu służby syna Rafała i syna Sławomira, którzy służyli w jednostce wojskowej w Ostródzie, 530 km od domu. Syn Tomasz służył w jednostce wojskowej Powidz k. Poznania, 590 km od domu. Złe połączenie dojazdu oraz krótki czas przepustki uniemożliwiały odwiedzenie rodziny. Jedynie syn Sylwester służy w j.w. desantu w Krakowie, 120 km od domu, osobiście więc samochodem przywoziłem go i odwoziłem z przepustki. Obecnie służy z mojej wioski dwóch żołnierzy w Suwałkach, ponad 600 km od domu. Ponieważ pochodzą z biednych rodzin, więc nie będą mogli odwiedzić rodziny.
Nadmieniam, iż na odwiedziny rodziny żołnierzowi należy zabezpieczyć: wystarczający czas na przejazd, czas odwiedzin, koszty przejazdu i wyżywienie.
W związku z powyższym interpeluję pana ministra w następującej sprawie:
1. Czy ministerstwo przewiduje umożliwienie przynajmniej raz w miesiącu, na bezpłatny przejazd, odwiedzenia rodziny?
2. Czy ministerstwo udziela przywileju wielodzietnej rodzinie, młodszym synom, jeśli czterech starszych synów odsłużyło czynną służbę wojskową?
3. Czy ministerstwo udziela zasiłku pieniężnego biednym rodzinom, z których synowie służą w Wojsku Polskim?
Poseł Tadeusz Szukała
Warszawa, dnia 8 maja 2002 r.