Interpelacje Poselskie

1989 - 2005

   Szanowny Panie Ministrze! W wyniku alarmujących informacji przekazanych do mojego biura poselskiego zmuszona jestem

   Szanowny Panie Ministrze! W wyniku alarmujących informacji przekazanych do mojego biura poselskiego zmuszona jestem zwrócić się do pana ministra z następującym zapytaniem, prosząc pana ministra o jak najbardziej wnikliwą i wyczerpującą odpowiedź.

   Na podstawie ustaleń między Polską a Norwegią polskie kutry prowadzą połowy w norweskiej strefie ekonomicznej, jak i na wodach protektoratu wokół Szpitzbergenu. Charakter umowy polsko-norweskiej jednoznacznie wskazuje na to, iż podstawą przyznawania Polsce powyżej wspomnianych praw połowowych jest chęć strony norweskiej podkreślenia i utrzymania dobrych stosunków bilateralnych w zakresie sektora gospodarki morskiej.

   W ostatnich latach (oprócz kwoty błękitka) polskie kutry wykorzystują całkowicie dostępne prawa połowowe. Polscy armatorzy uczestniczący w połowach w Norwegii i na Szpitzbergenie są w stanie zwiększyć swoje połowy, o ile na to pozwolą uzgodnione limity. Według informacji uzyskanych w Departamencie Rybołówstwa zwiększenie limitów, pomimo dużego zainteresowania rybaków, przyznawanych Polsce przez Norwegię jest wręcz niemożliwe.

   Polska z trudem podczas ostatnich negocjacji, pomimo zmniejszających się ogólnych limitów połowowych na akwenach północnego Atlantyku, zdołała utrzymać stały poziom alokacji kwot na rok 2002, z wyjątkiem kwot na błękitka, które to ze względu na wyjątkową sytuację zostały Polsce odebrane.

   Biorąc powyższe pod uwagę, odzwierciedlając zapytania i troski wpływające do mojego biura poselskiego, zmuszona jestem poprosić pana ministra o sprawdzenie, czy prawdą jest, iż część kutrów korzystających z ˝norweskich licencji˝ jest własnością firm zagranicznych, o niepolskiej stałej przynależności państwowej, znajdujących się pod polską banderą tylko na okres połowów, odbierając polskim statkom możliwości połowowe, po czym powracają pod banderę państwa rodzimego. Jeżeli okaże się prawdą, iż takie to praktyki mają miejsce, proszę o wskazanie powodów, które są podstawą tolerowania takiej sytuacji. Zastanawiające jest, panie ministrze, kto jest głównym beneficjentem takich to ˝sztuczek˝? Czy nie istnieje obawa, iż polscy rybacy i skarb państwa nie mają możliwości uzyskania odpowiednich korzyści w wyniku zagospodarowania polskich praw połowowych przez obce kutry, uzyskujące prawo polskiej bandery tylko na ograniczony czas, będących we władaniu ˝tymczasowego armatora˝, a tak naprawdę będącego własnością firmy zagranicznej?

   Istnieje również drugi aspekt związany ze zgłaszaniem do administracji norweskiej przez polską administrację statków o tymczasowej przynależności polskiej jako statków polskich.

   Czy nie istnieje taka możliwość, iż strona norweska, która dzieli się z Polską swoimi cennymi zasobami morza, w imię dobrej współpracy w sektorze morskim, w sytuacji świadomości, iż beneficjentem tych praw są statki korzystające tylko z prawa tymczasowej polskiej bandery, może w przyszłości zrewidować celowość przyznawania Polsce limitów połowowych?

   Według informacji ostatnio przekazanych do mojego biura, po raz pierwszy po zgłoszeniu przez polską administrację listy statków do Norwegii z prośbą o aprobatę, strona norweska odpowiedziała zapytaniem, czy na tej liście znajdują się statki czarterowane?

   Panie Ministrze! Jeżeli powyższa informacja jest prawdziwa, czy nie powinniśmy poddać głębokiej refleksji powodów takiego to właśnie zapytania? Czy nie uważa pan minister, iż strona norweska stara się pomiędzy wierszami przekazać stronie polskiej opinię, której to nie wypada określić wprost? Dalej, czy nie obawia się pan minister, iż w momencie podtrzymania zgłoszonej listy statków, wraz z przyznaniem się ˝czarno na białym˝, iż na tej liście znajdują się statki bez stałej polskiej bandery, może to w przyszłości znacznie osłabić polskie stanowisko negocjacyjne w procesie otrzymywania kwot połowowych?

   Panie Ministrze! W przeddzień akcesji do Unii Europejskiej Polska czyni wszelkie starania w celu adaptacji praw i obyczajów krajów Unii Europejskiej. Czy nie budzi obaw pana ministra, iż tymczasowa bandera, tymczasowy armator, jako ˝przykrywka˝ obcej przynależności państwowej, nie spełnia kanonów kontroli nakładu połowowego wg standardów Unii Europejskiej?

   Jestem przekonana, iż dogłębna analiza wspomnianych pytań i podjęcie stosownych działań przez pana resort nie tylko przyczyni się do rewizji praktyk czarterowych, ale w znaczący sposób spowoduje poprawę efektywności prac podległego panu ministrowi pionu i administracji. Z mojej strony, jeżeli pan minister uzna to tylko za stosowne, jestem gotowa udzielić wszelkich wyjaśnień.

   Pozostając w głębokim szacunku dla pana ministra

   Poseł Małgorzata Rohde

   Warszawa, dnia 12 marca 2002 r.

Szkoły Policealne w Katowicach | restauracje kraków | nlp | historia fordonu | hotele vilamoura Komputery Techno Sety Trance żaluzje poznań Rolety Poznań Rolety Poznań Kolorowe zabawki systemy mobilne lampy lustra ze szkła