Szanowny Panie Ministrze! Przyjęta we wrześniu 2000 r. rządowa strategia rozwoju energetyki odnawialnej ocenia,
Szanowny Panie Ministrze! Przyjęta we wrześniu 2000 r. rządowa strategia rozwoju energetyki odnawialnej ocenia, że do 2010 r. energia wyprodukowana w odnawialnych źródłach stanowić będzie 7,5% zużycia energii pierwotnej w Polsce, wliczając w to także energię cieplną itp. Do źródeł odnawialnych, z których wytwarza się energię, należą wiatr i tzw. biomasa, czyli swojska słoma, odpadki leśne lub gazy pochodzące z kompostowania odpadków biologicznych. Lasy Państwowe szacują, że od 2 do 2,5 mln metrów sześciennych odpadów drzewnych marnuje się w lasach, zaś polskie rolnictwo produkuje rocznie 25 mln ton słomy i siana, których od 1990 r. nadwyżki spalane są na polach. Spalanie biomas w produkcji energii elektrycznej nie liczy się tak bardzo jak elektrownie wiatrowe. Jak wynika z opracowania mapy wiatrów przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej elektrownie wiatrowe obecne w Polsce od 1999 r. mogłyby stanąć na ok. 1/3 powierzchni kraju, których moc zainstalowania w myśl rządowej strategii wyniesie 600-1600 MW. Południowy Koncern Energetyczny (PKE), największy producent energii w Polsce, poinformował opinię publiczną o planowanej decyzji budowy na środkowym Wybrzeżu, uzależniając to od możliwości zbytu energii z elektrowni.
Mając na uwadze rządową strategię rozwoju energetyki odnawialnej w Polsce, nierozpatrywaną przez Sejm RP, mam pytania do pana ministra:
1. Czy pan minister jest do końca przekonany, iż nasz kraj znajdujący się obecnie w trudnej sytuacji finansowej stać będzie na rozwój produkcji energetyki odnawialnej w myśl powyższej rządowej strategii?
2. Czy pan minister zgadza się z opinią specjalistów, iż bez dotacji państwa i udzielonych kredytów z poręczeniem skarbu państwa dla firm inwestujących w energetykę odnawialną, zwłaszcza wiatrową, nie będzie ona konkurencyjna w późniejszym okresie?
Z poważaniem
Poseł Renata Szynalska
Kalisz, dnia 28 sierpnia 2001 r.